R              E              K              L              A              M              A

 

Strona główna

 

 

 

Car Audio

Elektronika

Felgi

Modyfikacje silnika

Napęd / skrzynia

Opony

Stylizacja wnętrza

Tuning zewnętrzny

Układ dolotowy

Układ hamulcowy

Układ wydechowy

Zawieszenie

 

Zdjęcia aut

Filmy

Tapety na pulpit

 

 

 

Ciężarówki

Concepty

Virtual tuning

Wiejski tuning

 

Drifting

Street racing

Wyścigi 1/4 mili

 

Polecamy strony

 

Reklama

Redakcja

 

 

Gwiazdy Futbolu

Imiona

Zakłady sportowe

Znaczenie Imion

Tuning

Bukmacher Internetowy

numizmatyka

buty wojskowe

Otwórz konto w bwin - teraz otrzymasz 100 PLN gratis na zakłady.

 


Gwałtowne hamowanie !

Szybka jazda to duża frajda - co do tego nikt z nas nie ma wątpliwości. Ale jeśli interesuje Cię cokolwiek więcej niż czasy na 400m, warto również móc sprawnie i szybko hamować. Wsiądź do samochodu z naprawdę dobrymi hamulcami, a zrozumiesz, jak ogromna przewaga wynika z możliwości hamowania tak mocno, że oczy wychodzą z orbit.

Oprócz możliwości zaimponowania swojej dziewczynie (szeroko otwarte oczy są sexy, no, nie?) oznacza to również, że masz mniejszą szansę wpakowania się w kłopoty - mam na myśli takie kłopoty, których wynikiem jest bezpośredni bilet prosto do nieba - albo raczej w tym drugim kierunku.

Najtańszą drogą do lepszego hamowania jest optymalizacja istniejącego systemu hamulcowego. Fabryka wydała grube pieniądze na opracowanie systemu z właściwym balansem hamulców przód/tył, wytrzymałymi i mocnymi elementami i dobrym dostępie do części zamiennych. Jeśli więc pod maską masz jakieś 30-40% więcej niż seria, to Twoim najrozsądniejszym wyborem będzie wyciągnięcie jak najwięcej z seryjnego układu. Zanim nawet pomyślisz o wydaniu ogromnej forsy na całkiem nowy system hamulcowy, popatrz na to, co już masz.

Klocki hamulcowe
Po pierwsze - klocki. Są klocki i "klocki" (nie wierzysz - zapytaj babci) Różnica pomiędzy seryjnymi klockami (albo raczej syfiastymi tanimi podróbkami, które założył poprzedni właściciel) a dobrymi pół-sportowymi okładzinami jest ogromna. Sportowe klocki będą łapały mocno kiedy są zimne, łapały jeszcze mocniej, kiedy są rozgrzane i dadzą krótszą drogę hamowania niż tanie odpowiedniki. Różnica bywa naprawdę dramatyczna.

Jeśli liczysz się z każdym groszem, a Twój samochód to popularny model, poszukaj klocków reklamowanych jako specjalnie przeznaczone do holowania. Nie ma znaczenia, że Twoje auto nie jest nawet wyposażone w hak holowniczy - jeśli klocek jest zaprojektowany do wyhamowywania 3-tonowej przyczepy z łódką, to z samym samochodem poradzi sobie jak z piórkiem! Klocki takie znajdują się w ofercie wielu uznanych producentów.

Następne w kolejności są klocki wyczynowe. Takie sportowe klocki zużywają się znacznie szybciej od zwykłych i mocniej wycierają tarcze - wynika to z ich silniej ściernego działania. To cena, jaką musisz zapłacić za lepsze hamowanie. Skoro już mowa o cenach, dobre sportowe klocki potrafią czasem kosztować mniej od seryjnych kupionych w autoryzowanym serwisie! Gdy już będziesz zamawiał sportowe klocki, pamiętaj, aby zaznaczyć sprzedawcy, że interesują Cię klocki nadające się do jazdy cywilnej! Inaczej możesz dostać ściśle wyczynowe okładziny, które prawie w ogóle nie będą hamować, gdy są zimne.

Chłodzenie hamulców
Jedź na krótką ostrą przejażdżkę i zahamuj ostro kilka razy pod rząd. Następnie wysiądź z samochodu i poczuj temperaturę kół i hamulców. Ałć! Są cholernie gorące, nieprawdaż?! Bardzo mocno rozgrzane hamulce tracą skuteczność. Dlatego warto zadbać, aby były one względnie chłodne. Bardzo pomaga tutaj montaż alufelg o "ażurowym" wzorze. Nie tylko zwiększa to znacznie masę powietrza, jakie może opłynąć tarczę, ale też aluminium lepiej odprowadza ciepło.

Jeśli jednak myślisz naprawdę poważnie o zmniejszeniu temperatury hamulców, najlepiej zrobisz tworząc specjalny nawiew zimnego powietrza na hamulce. Oczywiście, są dostępne specjalne wiercone tarcze hamulcowe, ale jeśli chcesz uzyskać podobny efekt za znacznie mniejsze pieniądze, nic nie pobije duktów powietrznych. Nawiew powietrza na hamulce jest w zasięgu możliwości przeciętnego majsterkowicza - chociaż jest to jednak nieco trudniejsze, niż może się początkowo wydawać. Przednie hamulce wykonują większość pracy, więc prawdopodobnie to one mogę wymagać wydajniejszego chłodzenia.

Na początek wytnij otwór w osłonie z tyłu tarczy hamulcowej. Jeśli ma to być piękny, okrągły otwór, to będziesz musiał rozebrać cały hamulec - zdjąć zacisk i tarczę. Jeśli nie chce Ci się tego robić, możesz wykonać następujący trik - odegnij osłonę pod kątem 90 stopni i zrób dwa nacięcia. Powstałą w ten sposób "klapkę" zostaw w tym położeniu - posłuży przy też jako mocowanie do duktu, a pozostałą część osłony wygnij z powrotem do normalnego położenia.

Co przymocować do tej klapki? Potrzebujesz giętkiej rury o średnicy co najmniej 5 cm. Musi być giętka, ponieważ kiedy skręcasz kołami, skręcają również hamulce! Bądź ostrożny, bo łatwo o tym zapomnieć... Pomiędzy kołem, oponą, elementami zawieszenia i karoserią jest z reguły dość mało miejsca, więc pomierz wszystko dokładnie, zanim wyjdziesz kupić rurę. Nawet rurka o 3cm średnicy jest lepsza niż nic.

Dalej, zanim dukt zacznie działać, musisz dostarczyć mu dostęp do powietrza pod ciśnieniem stworzonym przez poziomy ruch samochodu. Oznacza to, że wlot do duktu musi znajdować się z przodu auta, w strefie gdzie jest swobodny przepływ powietrza. Pomoże także, jeśli jego "otwór gębowy" będzie większy niż sama rura.

Najprostszym sposobem zrobienia tego będzie użycie... rury spływowej od klozetu. Da Ci to dość duży otwór wpływowy, który możesz umieścić np. pod zderzakiem. Kupisz to z łatwością gdzieś w okolicy domu i pomalujesz na czarno sprayem.

Płyn hamulcowy
Dobrej jakości płyn DOT 4 ma temperaturę wrzenia około 290 stopni Celsjusza. "Co z tego?" - pytasz. Cóż, płyn hamulcowy działa tylko wtedy, gdy jest rzeczywiście płynem. Kiedy zamienia się w gaz (a dzieje się to, gdy zacznie się gotować od nagrzanych hamulców) staje się kurczliwy - a to oznacza, że nawet kiedy wciskasz hamulec w podłogę, niewiele się dzieje. OK, kiedy płyn jest jeszcze prawie nowy, nie będzie gotował się zanim jego temperatura nie osiągnie 290 stopni - to bardzo dużo.

A, no i tu dochodzimy do punktu, gdzie fabuła zaczyna się komplikować. Gdy w systemie znajduje się 1% wody, ten sam płyn będzie miał temperaturę wrzenia 245 stopni. Z 2% wody będzie to 220 stopni, z 3% - 210 stopni, a z czterema procentami wody - tylko 185 stopni! I mowa tu o płynie DOT 4 - najlepszym. Płyn DOT 3 z 4 procentami wody ma temperaturę wrzenia zaledwie 150 stopni - to tylko trochę więcej niż temperatura psiego nosa. A 4% procent wody to mniej więcej tyle ile dostaje się do układu przez 2 lata.

A więc, jeśli używasz płynu DOT 4, powinieneś wymieniać go co 2 lata, a jeśli jeździsz na DOT 3 - co roku.

Przewody hamulcowe
Większość seryjnych samochodów ma plastikowe lub gumowe przewody w układzie hamulcowym. Bleee.. Te rzeczy robią się miękkie i parcieją, co może doprowadzić zarówno do gubienia płynu przez samochód, jak i zwiększonego rozszerzania się płynu wewnątrz przewodów. Powoduje to uczucie "gąbczastego" pedału hamulca. Odpowiedź?

Zbrojone, lub wyczynowe przewody. Eliminują one możliwość rozszerzania się płynu wewnątrz przewodów i dają znacznie czulszy pedał.


Mocowanie głównego cylinderka hamulcowego
Kiedy mocno wciskasz pedał hamulca, cały ten wysiłek jest przenoszony przez ściankę grodziową, zanim dotrze do hamulców. Jakakolwiek więc elastyczność ściany grodziowej powoduje więc spadek efektywności hamowania. Tak jakby dźwignia pedału hamulca była zrobiona z gumy, nie cała siła dociera do zacisków hamulcowych. Pedały nie bywają na szczęście wykonywane z gumy, ale ściany grodziowe w niektórych nowych samochodach - owszem.

W katalogach akcesoriów tuningowych dostrzegliśmy ostatnio specjalne uchwyty na cylinderki hamulcowe, które zapobiegają możliwości wyginania się układu na mocowaniach. Zmniejsza to wydatek siły potrzebny do ostrego hamowania. Czego więcej można oczekiwać po tak prostym urządzeniu?

A więc, jeśli wasz samochód hamuje zbyt słabo, nie macie już żadnych wymówek - do roboty!

tekst źródło: www.tuning.info.pl

 

     

 

 

Copyright © 2008-2010  www.TUNING.net.pl